Waluta:
PLN
Płyta CD
Oddajemy w Wasze ręce niezwykłą płytę stanowiącą rodzaj mostu, próby przekazania Wam ducha czasów minionych, mających swoje źródło przed setkami lat. Czasów, które tworzyły rytuały, nadawały ducha modlitwie oraz zrodziły żydowską muzykę chasydzką. Muzyka na tej płycie swoje korzenie ma w muzyce chasydzkiej. Ruch chasydzki to najpiękniejszy owoc mistyki żydowskiej, to świat w którym muzyka stanowiła drogę do raju. Rabi Nachman z Bracławia mawiał: „Jest wiele dróg prowadzących do Boga i wiele wspaniałych komnat, ale w tych wielkich komnatach czasami łatwo się pogubić, a przecież jest jedna mała skromna komnata – komnata pieśni i muzyki. Wystarczy przez nią przejść aby stanąć u wrót raju.” Pieśni nagrane na tej płycie maja jeszcze jedną ważną cechę – są związane z Łodzią. Przed wojną istniały tutaj setki domów modlitwy, w których modlili się chasydzi z całej Polski. W jednym z takich domów u rebego z Radoszyc modlitwy prowadził reb Icchak Frojmowski i to jemu poświęcona jest pierwsza płyta. Nazwaliśmy ją Nusach Frojmowski. Reb Icchak Frojmowski modlił się cicho i niezwykle łagodnie. Pan Leon Pomorski , legenda żydowskiej powojennej Łodzi oraz wielki znawca muzyki mawiał, że człowiek ten modli się głosem anielskim. Prowadził modlitwy na swój własny sposób, na niepowtarzalne melodie, których nie słyszałem już nigdzie i nigdy więcej. Używał laszon kodesz tj. języka starohebrajskiego. Na płycie znajdują się również melodie, które trafiły do naszej synagogi później, po jego śmierci 20 lutego 1994 roku. Pewne wprowadził kolejny baal twila Lejb Stołowicz zmarły 15 marca 1996 roku, zaś część z nich przyniosłem ze sobą ja. Jednak podstawą pozostał niezmiennie Nusach Frojmowski. Muzyka zagrana na drugiej płycie jest ilustracją życia Łódzkiej Gminy Żydowskiej w ostatnim ćwierćwieczu. Towarzyszyła ona członkom gminy na różnego rodzaju uroczystościach, świętach, jak i na nocnych jam session w synagodze, nierzadko z udziałem muzyków z całego świata. Łódzka gmina w świecie znana była jako gmina muzyki. Autorem części pieśni jest rabi Shlomo Carlebach. Większość utworów to stare chasydzkie niguny, pochodzące z różnych dworów chasydzkich, a powstałe w okresie ostatnich dwustu lat. Ich obecne brzmienie jest wynikiem mojego osobistego odczuwania tej muzyki . Przekornie nazwano to stylem łódzko-bałucko-chasydzkim. Obie płyty są w pewnym sensie echami czegoś minionego, jednocześnie melodia dzięki swojej sile i pochodzeniu z najwyższego źródła zawsze się obroni, znajdzie dla siebie miejsce i tam przetrwa.

Opis towaru

Cechy towaru

Opinie